2011/05/11

kolorowe spodnie

Można śmiało powiedzieć, że kolorowe spodnie nie są już tylko okazjonalnym trendem, ale stałym elementem letniego krajobrazu. Odkąd pamiętam, nawet w naszej modowo nudnawej Polsce, była grupa panów, która szczególnie latem ma słabość do spodni o niestandardowych barwach. Tematu na blogu jeszcze nie poruszałem, więc warto parę słów napisać i zdjęć kilka umieścić.

Sprawa pierwsza to tkanina i fason. Jak dla mnie kolorowe spodnie to przede wszystkim klasyczne bawełniane chinosy - latem niezastąpione! Te spodnie dają ogromne pole manewru zarówno jeśli chodzi o buty jak i górne części garderoby. Poza tym sztruksy, które w ostatnich latach były na mojej czarnej liście, ale ostatnio zainspirowany pewnymi musztardowymi spodniami Topmana widzę, że trzeba będzie się ze sztruksem przeprosić. Kolorowe dżinsy zupełnie mnie nie przekonują. Przy zakupie warto rozważyć czy kolor spodni pasuje do reszty garderoby, żeby później nie wylądowały na dnie szafy, albo co gorsza, aby do jednych spodni specjalnie nie kupować nowych butów, koszul itd. Przekonałem się o tym wielokrotnie i unikam jak tylko potrafię.
Panom pewnym swojego wyglądu, którzy lubią trochę poeksperymentować radzę dobierać koszule czy t-shirty w równie ciekawych barwach i łączyć np: zielony z niebieskim, czy żółty z granatowym. Wiadomo, że szary i biały są zawsze bezpiecznie, ale warto spróbować czegoś innego.
Jak w przypadku wszelkiego rodzaju "ekstrawagancji" pozostaje kwestia pewności siebie i swojego wyglądu. Jeśli ktoś chce koniecznie wyróżniać się w tłumie to niech robi to z przekonaniem i najpierw dobrze się zastanowi, czy tego rodzaju elementy na pewno do niego pasują, bo może się to skończyć katastrofą. Poniżej wybrane zdjęcia z tegorocznych kolekcji wiosna/lato 2011. 

Od lewej: Moschino, Buckler, Dsquared, Gucci,

Od lewej: Moschino, Ermenegildo Zegna, Gant by Michael Bastian, Jil Sander

 Wszystkie wykorzystane zdjęcia pochodzą ze strony gq.com.

4 komentarze:

Paweł Zegarow BLOG pisze...

na kolorowe chinosy zachorowałem i ja ;) nie będę wrzucał linka, kto chce ten i bez niego zobaczy :) ps. wybrałeś fajne fotki

Mr. Vintage pisze...

Lubię to :)
Kolekcję kolorów mam już dość bogatą.

tomeg pisze...

Świetna sprawa :) Z kolorowych dorobiłem się jak na razie tylko stalowej czerwieni, bardzo je lubię pomimo tego, że chodząc w nich czuję się jakby wszyscy patrzyli się na "wybryk natury".

Casual Collars pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.